Is This Love, Coverdale?

W Davidzie Coverdale'u zauroczyłam się podczas pierwszej minuty występu Whitesnake z Londynu sprzed paru lat. Oglądałam go oczywiście na YouTube - wtedy nawet nie myślałam o koncertach. Zaimponowała mi jego bezpośredni stosunek do fanów, sposób bycia oraz cała aura, jaką wokół siebie tworzy. Mimo tego, że jest jednym z najmniej urodziwych (według mnie oczywiście) wokalistów, swoją osobą sprawił, że od ośmiu lat, średnio raz w tygodniu wzdycham do monitora. Przygodę z jego zespołem zaczęłam od ballady Is This Love. Dlatego też do tej pory, dużym sentymentem darzę rockowe kawałki o miłości. Z czasem jednak zauważyłam, że w mocniejszych brzmieniach odnajduję się równie dobrze.

Nastał jednak czas, w którym przestało wystarczać mi oglądanie moich ulubionych zespołów na płytach DVD, które swego czasu namiętnie kupowałam. Dorosłam do koncertów. Od 2011 roku miałam jeden cel - pierwszy rząd na Whitesnake. Udało mi się to osiągnąć dopiero w wakacje 2016 roku, kiedy to po ośmiu godzinach czekania przed bramami, aby nikt mi nie zabrał wymarzonego miejsca (jedno z moich ulubionych zajęć - pojawianie się na miejscu koncertu jako pierwsza), marzenie stało się rzeczywistością. Nikt kto nie ma podobnej pasji, nie zrozumie poziomu endorfin, jaki wydzielało wtedy moje ciało. Powiem tyle, moment, w którym podczas wykonywania Give Me All Your Love, pokazałam Davidowi koszulkę, którą sama zrobiłam, a on zrobił wielkie oczy i się uśmiechnął, jest w ścisłej czołówce najfajniejszych przeżyć koncertowych.

Tak, pochwalę się - zdjęcie mojego autorstwa :)


Nieważne było, że spędziłam długie godziny siedząc pod bramami Doliny Charlotty, słuchając intryg czekających obok mnie dziewczyn, co by tu zrobić, żebym pobiegła w złą stronę... (nie pobiegłam), a koncert skończyłam będąc przemoczona od deszczu do suchej nitki (pomimo kurtki przeciwdeszczowej). Powtórzyłabym to jeszcze co najmniej kilka razy - szkoda tylko, że jak narazie, zakończyli karierę...

Komentarze

Popularne posty